Bogowie hinduizmu

Bóg Siwa niszczyciel. Unicestwia i odnawia. Bogowie hinduizmu

Views: 0

Bóg Sziwa jako kosmiczny niszczyciel. Brahma buduje, Wisznu pilnuje, a Sziwa… kończy imprezę

Śiwa (Sziwa) to absolutne przeciwieństwo spokojnego Wisznu. To jeden z najbardziej nieprzewidywalnych, tajemniczych i pełnych kontrastów bogów hinduizmu. Z jednej strony potrafi tańczyć tak, że cały kosmos zaczyna się rozpadać. Z drugiej — siedzi nieruchomo na szczycie Himalajów, pogrążony w medytacji, jakby absolutnie nic na świecie go nie obchodziło. Jest ascetą, ale ma żonę i dzieci. Mieszka w górach i na cmentarzach, a jednocześnie jest jednym z najważniejszych bogów. Nosi czaszkę, węża i popiół, ale na głowie ma sierp księżyca. Jest groźny i łagodny. Niszczy, ale jednocześnie chroni. Jest symbolem śmierci, ale także odrodzenia. Krótko mówiąc: Śiwa nie mieści się w jednej kategorii.

Można potraktować go jako „władcę destrukcji i odrodzenia”, ale to dopiero początek historii. Bo Śiwa jest znacznie bardziej skomplikowany niż zwykły kosmiczny niszczyciel.

Kosmiczny architekt demolki

W poprzednim wpisie poznaliśmy Wisznu — kosmicznego superbohatera, który pilnuje porządku i pojawia się wtedy, gdy świat zaczyna niebezpiecznie zbaczać z właściwej drogi. Ale spójrzmy prawdzie w oczy: nic nie trwa wiecznie. Każdy budynek kiedyś zaczyna się rozpadać. Każde pokolenie odchodzi. Każda cywilizacja ma swój początek i koniec. Nawet gwiazdy kiedyś gasną.

W mitologicznej wizji świata nie jest to błąd systemu. To właśnie system. Można porównać kosmos do gigantycznego programu komputerowego. Brahma uruchamia system. Wisznu pilnuje, żeby działał. A kiedy nadchodzi moment, w którym stara wersja musi się zakończyć, pojawia się Śiwa. Nie po to, żeby wszystko bezmyślnie zniszczyć, ale po to, żeby zrobić miejsce na kolejną fazę istnienia.

Brahma buduje, Wisznu podtrzymuje, Śiwa rozwiązuje. I cykl zaczyna się od nowa.

Po co nam niszczyciel?

W hinduizmie istnieje koncepcja Trimurti, czyli „trzech postaci” boskiej działalności kosmicznej. W najbardziej popularnym ujęciu Brahma odpowiada za stworzenie, Wisznu za podtrzymywanie porządku, a Śiwa za destrukcję i rozwiązanie istniejącego porządku.

Można więc powiedzieć: Brahma buduje, Wisznu pilnuje, a Śiwa… kończy imprezę.

Ale „zniszczenie” nie oznacza tutaj po prostu wielkiego kosmicznego „BUM!”. To raczej rozpad tego, co już spełniło swoją funkcję. Wyobraźcie sobie ogród, w którym nigdy nie wolno niczego przycinać, usuwać ani sadzić od nowa. Po pewnym czasie wszystko zacznie się dusić. Stare rośliny zabiorą przestrzeń nowym, gleba się wyjałowi, a ogród przestanie żyć. Destrukcja może być więc warunkiem dalszego istnienia.

Podobnie działa Śiwa. Jego niszczycielska moc jest częścią kosmicznego rytmu: narodziny, istnienie, rozpad i ponowne narodziny. I właśnie dlatego Śiwa nie jest klasycznym „złym bogiem”. Wręcz przeciwnie. W jego destrukcji jest pewien rodzaj wyzwolenia.

Śiwa nie jest po prostu bogiem śmierci

Łatwo powiedzieć: „Śiwa jest bogiem śmierci i zniszczenia”. Problem w tym, że to trochę tak, jakby powiedzieć o Wisznu: „to bóg, który pilnuje świata”. Niby prawda, ale bardzo daleka od całej historii.

Śiwa jest również bogiem jogi, medytacji, ascetyzmu, czasu, przemiany, płodności i wyzwolenia. Jest nazywany między innymi Mahadewą — Wielkim Bogiem, Maheszwara — Wielkim Panem, a także Rudrą, postacią związaną z dziką, gwałtowną i burzową naturą boskości.

To właśnie ten paradoks sprawia, że Śiwa jest tak interesujący. Nie chodzi wyłącznie o to, że coś niszczy. On reprezentuje moment, w którym człowiek albo świat przestaje być tym, czym był wcześniej. A zmiana często boli.

Dziki tancerz i spokojny jogin

Śiwa potrafi być absolutnie skrajny. Nie mieszka w złotym pałacu. Nie otacza się przepychem. Jego siedzibą jest według tradycji góra Kajlas w Himalajach. Często przedstawiany jest jako asceta: z długimi, splątanymi włosami, ciałem pokrytym popiołem i zamkniętymi oczami.

A chwilę później możemy zobaczyć go jako kosmicznego tancerza. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedstawień Śiwy jest Nataradźa, czyli „Pan Tańca”. Śiwa tańczy wtedy wśród płomieni. Pod jego stopą znajduje się karzeł Apasmara, symbolizujący niewiedzę i duchową nieświadomość. Cała scena jest właściwie filozoficznym obrazem świata.

A potem pojawia się drugi Śiwa. Po gwałtownym tańcu mamy boga siedzącego nieruchomo w medytacji. Tysiące lat. Bez ruchu. Bez potrzeby udowadniania czegokolwiek. To Śiwa jako najwyższy jogin — Mahajogin. Jego największa siła nie polega wtedy na tym, że potrafi coś zniszczyć. Polega na tym, że potrafi całkowicie opanować samego siebie.

Jak rozpoznać Śiwę?

Śiwę można rozpoznać praktycznie od razu. Ma jeden z najbardziej charakterystycznych wizerunków w całym hinduistycznym panteonie. Na środku jego czoła znajduje się trzecie oko. Nie jest to po prostu dodatkowy narząd wzroku. Symbolizuje wyższą świadomość i zdolność widzenia tego, co znajduje się poza zwykłą percepcją. Kiedy Śiwa otwiera trzecie oko, jego ogień może niszczyć. Ale nie musi chodzić wyłącznie o fizyczne zniszczenie. Ogień trzeciego oka można rozumieć jako ogień poznania, który spala niewiedzę, iluzję i przywiązanie. Czyli dokładnie to, czego człowiek często najbardziej nie chce stracić — swoje ego.

Śiwa często trzyma triszulę, czyli trójząb. Jest to jeden z jego najważniejszych atrybutów. Trzy ostrza można interpretować na różne sposoby — między innymi jako trzy aspekty istnienia, trzy guny czy trzy wymiary czasu. Najważniejsza jest jednak sama liczba trzy. Śiwa bardzo często pojawia się na granicy różnych przeciwieństw: życia i śmierci, stworzenia i destrukcji, materii i ducha, spokoju i szaleństwa. To bóg, który stoi dokładnie pośrodku tych sprzeczności.

Tak samo niezwykły jest wąż owinięty wokół jego szyi. Tak, Śiwa nosi jadowitą kobrę jak naszyjnik. Dla przeciętnego człowieka byłby to raczej bardzo zły pomysł na biżuterię. Dla Śiwy — nic wielkiego. Wąż może symbolizować między innymi śmierć, czas, energię oraz siłę, która została ujarzmiona. Śiwa nie ucieka przed tym, co budzi lęk. On zakłada to sobie na szyję.

Na jego splątanych włosach znajduje się półksiężyc. Księżyc wiąże się z cyklicznością czasu, zmianą i odradzaniem. To znowu świetnie pasuje do Śiwy. Bo Śiwa nie mówi: „zmiana jest zła”. On mówi raczej: „Zmiana jest nieunikniona. Naucz się z nią żyć”.

Na przedstawieniach Śiwy często pojawia się także rzeka Ganges. Według jednej z najbardziej znanych opowieści boska rzeka miała spaść z nieba na ziemię z ogromną siłą. Jej uderzenie mogłoby zniszczyć świat. Śiwa zgodził się przyjąć jej nurt na swoje włosy. Dzięki temu ogromna energia Gangesu została ujarzmiona, a rzeka mogła bezpiecznie spłynąć na ziemię. To kolejny klasyczny motyw Śiwy: potrafi przyjąć coś potężnego i niebezpiecznego, a następnie opanować jego siłę.

Podsumujmy – jak go rozpoznać?

  • Trzecie oko – znajduje się na środku czoła. Symbolizuje wyższą świadomość i zdolność dostrzegania prawdy. Jego otwarcie oznacza potężną, niszczącą moc.
  • Trójząb – główna broń Śiwy. Trzy ostrza symbolizują różne potrójne aspekty rzeczywistości, m.in. stworzenie, trwanie i zniszczenie.
  • Wąż na szyi – symbol siły, czasu i śmierci. Śiwa pokazuje, że nie boi się tego, co dla innych jest groźne – przeciwnie, potrafi nad tym zapanować.
  • Popiół na ciele – przypomina o przemijaniu i śmierci. Wszystko, co materialne, ostatecznie obraca się w popiół. Śiwa nie ukrywa tej prawdy, tylko nosi ją na własnym ciele.
  • Splątane włosy (dżata) – charakterystyczne włosy ascety i jogina. Symbolizują jego wyrzeczenie, siłę duchową i niezależność od świata.
  • Ganges we włosach – według mitu Śiwa przyjął potężny nurt niebiańskiego Gangesu na swoje włosy, aby jego spadek na ziemię nie zniszczył świata. Symbolizuje to opanowanie ogromnej energii.
  • Półksiężyc we włosach – symbol czasu, jego cykliczności i odradzania się. Pokazuje również panowanie Śiwy nad siłami natury.
  • Niebieskie gardło – pamiątka po wypiciu trucizny halahala, która mogła zniszczyć cały świat. Śiwa zatrzymał ją w gardle, dlatego stało się ono niebieskie.
  • Tygrysia skóra – Śiwa często przedstawiany jest siedzący lub stojący na skórze tygrysa. Symbolizuje pokonanie dzikich, zwierzęcych instynktów i panowanie nad siłami natury.
  • Nandi – święty byk – wierny towarzysz i wierzchowiec Śiwy. Symbolizuje siłę, wierność i oddanie. W świątyniach często znajduje się przed przedstawieniem Śiwy i patrzy w stronę lingamu.
  • Damru – mały bębenek w kształcie klepsydry, trzymany przez Śiwę. Jego dźwięk symbolizuje rytm stworzenia, przemiany i kosmicznego tańca.
  • Lingam – symbol Śiwy w formie męskiego członka, oznaczający męską energię, płodność i siłę tworzenia. Jest jednym z najważniejszych przedmiotów kultu Śiwy.
  • Joni – symbol żeńskich genitaliów i łona, oznaczający żeńską energię, płodność i źródło życia. Lingam umieszczony w joni symbolizuje połączenie energii męskiej i żeńskiej oraz powstawanie życia.
  • Nataradźa – Śiwa jako tancerz – w tej formie Śiwa tańczy w otoczeniu płomieni. Jego taniec symbolizuje wieczny cykl stworzenia, trwania i zniszczenia.  
  • Medytujący jogin – druga, zupełnie inna twarz Śiwy. Siedzi nieruchomo w głębokiej medytacji i symbolizuje opanowanie umysłu, wyrzeczenie i duchowe poznanie.
  • Góra Kajlas – tradycyjna siedziba Śiwy w Himalajach. Jest miejscem jego medytacji i jedną z najświętszych gór hinduizmu.
PRZECZYTAJ  Wedy i wszyscy bogowie hinduizmu. Indyjski panteon

Śiwa i trucizna, która mogła zniszczyć cały świat

Jedna z najbardziej widowiskowych historii związanych ze Śiwą wiąże się z ubijaniem oceanu mleka. Bogowie i asurowie wspólnie próbowali wydobyć z kosmicznego oceanu niezwykłe skarby, w tym eliksir nieśmiertelności. Problem w tym, że z oceanu jako pierwsza wydostała się potężna trucizna — halahala. Była tak niebezpieczna, że mogła zatruć całe stworzenie.

Bogowie nie wiedzieli, co zrobić. I wtedy pojawił się Śiwa. Połknął truciznę. Jego żona Parwati, chcąc powstrzymać truciznę przed przedostaniem się dalej do jego ciała, zacisnęła dłonie na jego szyi. Trucizna zatrzymała się więc w jego gardle, nadając mu niebieskie zabarwienie.

Stąd jedno z jego słynnych imion: Nilakantha — „Ten o niebieskim gardle”. I tutaj Śiwa pokazuje jeszcze jedną swoją twarz. Nie tylko niszczyciel. To także ten, który bierze na siebie coś, czego nikt inny nie jest w stanie unieść.

Śiwa i Parwati — kosmiczny asceta jednak ma rodzinę

I tutaj robi się jeszcze ciekawiej. Bo skoro Śiwa jest samotnym joginem mieszkającym w Himalajach, to co robi z żoną?

Otóż Śiwa jest małżonkiem Parwati, jednej z najważniejszych bogiń hinduizmu. Ich relacja jest jednym z najbardziej fascynujących przykładów połączenia przeciwieństw. Śiwa reprezentuje ascetyzm, odłączenie od świata i medytację. Parwati jest związana z życiem, miłością, energią i światem materialnym.

Razem tworzą więc coś, co można odczytać jako połączenie świadomości i energii. W tradycji hinduistycznej Parwati może występować również w innych, potężnych formach — między innymi jako Durga czy Kali. Czyli spokojna żona Śiwy może w każdej chwili okazać się boginią, która właśnie przybyła rozprawić się z demonami.

Rodzinna atmosfera bywa tam naprawdę intensywna.

Dzieci Śiwy: Ganesza i Karttikeja

Śiwa i Parwati mają również słynnych synów. Pierwszym jest Ganesza — jeden z najbardziej rozpoznawalnych bogów hinduizmu, przedstawiany z głową słonia. Według popularnej opowieści Parwati stworzyła Ganeszę, aby pilnował wejścia, kiedy ona chciała mieć chwilę prywatności.

Bóg sziwa niszczyciel. bogowie hinduizmu

Śiwa wrócił i chciał wejść. Ganesza odmówił. Doszło do konfliktu. I niestety dla Ganeszy — Śiwa był Śiwą. W rezultacie chłopiec stracił głowę. Parwati była oczywiście, delikatnie mówiąc, bardzo niezadowolona. Śiwa obiecał więc naprawić sytuację i zastąpił głowę chłopca głową słonia. Tak narodził się Ganesza, dziś czczony jako bóg pomyślności, mądrości i usuwania przeszkód. Drugim synem jest Karttikeja, bóg wojny i dowódca boskich zastępów. Mamy więc niezwykłą rodzinę: Śiwa — kosmiczny jogin i niszczyciel, Parwati — bogini energii i mocy, Ganesza — bóg mądrości i pomyślności oraz Karttikeja — boski wojownik. Jak widać, w hinduizmie nawet boska rodzina może mieć całkiem skomplikowane drzewo genealogiczne.